W dzisiejszym artykule w Gazecie Wyborczej, Konrad Niklewicz donosi z Brukseli, że American Micro Devices zlecił ekspertyzę mającą wykazać wysokość monopolistycznej “renty” Intel Corp. Ekonomiści z ERS Group korzystając z raportów giełdowych Intela (oraz zapewne szklanej kuli), doliczyli się 61 mld. USD w latach 1996-2006.
Porównując ze stopą zyskowności innych firm (działających w warunkach ostrej konkurencji) oraz posiłkując się specjalnym modelem ekonomicznym opracowanym przez laureatów Nagrody Nobla ekonomistów Mertona Millera i prof. Franco Modiglianiego, Williams oszacował, że gdyby Intelowi przyszło działać w warunkach normalnej konkurencji i gdyby jego jedyną bronią była przewaga technologiczna, to wówczas jego zysk wyniósłby “tylko” 27,3 mld dol.
61 mld dol. różnicy to nic innego jak premia wynikająca z dominującej pozycji na rynku pozwalającej de facto dyktować ceny i warunki sprzedaży mikroprocesorów wszystkim konsumentom.
Model Modiglianiego-Millera opiera się na takich założeniach, że stosowanie go do analizy (w dodatku ilościowej) rzeczywistego rynku jest rażącym nadużyciem, ale pomińmy tę kwestię.
Jeśli kogoś interesuje jak sprawy mają się w rzeczywistości, zachęcam do sięgnięcia (uwaga - autoreklama) do książki prof. D. T. Armentano Polityka antymonopolowa. Ochrona konkurencji?, gdzie autor na stronie 118 zajmuje się problemem struktury kapitałowej rynku (udział rynkowy), a na stronach 92-93 kwestią “kosztu kapitału”.
Na koniec akcent humorystyczny (”Oh, sweet naïvete…”):
O tym jednak, że liczby podawane przez prof. Williamsa mogą być mimo wszystko warte uwagi, świadczy jedno - główny autor badania był niegdyś współpracownikiem amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości (pełniącego w USA funkcję urzędu antymonopolowego), gdzie odpowiadał m.in. za analizy ekonomiczne.
Original post by MikoÅaj Barczentewicz