Stephen Colbert jednak nie wystartuje, ale czy to koniec?
Stephen Colbert (The Colbert Report) ogłosił 16 X października w swoim programie, że postanowia rozpocząć kampanię prezydencką i wystartować w primaries w Południowej Karolinie jako favorite son. Co ciekawe planował wystartować w obu primaries, zarówno republikańskich jak i demokratycznych. Colbert jest popularną celebrity w USA i kwestia jego kampanii była komentowana na długo przed tym, zanim doszło do oficjalnej deklaracji.
Niestety nie było nam dane przekonać się, jaki wynik osiągnie Colbert, gdyż 31 X Democratic Party postanowiła nie zezwolić mu na wzięcie udziału w primaries, motywując decyzję tym, że Colbert nie traktuje całej tej imprezy poważnie.
Bardzo ciekawym aspektem tej “kampanii” jest jej sponsor czyli marka chipsów Doritos (PepsiCo). Colbert dowiedziawszy siÄ™, że Republikanie wymagajÄ… bardzo wysokiej commission za wziÄ™cie udziaÅ‚u w primaries ogÅ‚osiÅ‚, że korporacyjnym sponsorem kampanii bÄ™dÄ… Doritos. WywoÅ‚aÅ‚o to burzÄ™ komentarzy i reakcÄ™ prawników, pod wpÅ‚ywem których Colbert dodaÅ‚ do oficjalnej nazwy kampanii “Coverage” (relacja), sugerujÄ…c, że Doritos sponsoruje tylko relacjÄ™, a nie kampaniÄ™ prezydenckÄ….
Echa całej sprawy wciąż nie cichną, gdyż pojawiły się opinie prawników, którzy uważają, że Colbert złamał prawo wyborcze i powinien za to ponieść konsekwencje. Z drugiej strony pozostaje kwestia, czy ewentualna akcja prawna przeciwko Colbertowi nie stanowiłaby naruszenia Pierwszej Poprawki.
Co o tym wszystkim sądzi sam zainteresowany trudno powiedzieć, gdyż z powodu trwającego strajku scenarzystów w Holywood i Nowym Jorku (gdzie produkowany jest The Colbert Report) od kilku dni wstrzymane jest kręcenie nowych odcinków, zarówno TCR, jak i The Daily Show with Jon Stewart, które to dwa programy emitowane są w jednym bloku.
Original post by Mikołaj Barczentewicz